czwartek, 9 lipca 2009

piatek 1

Caly czas prowadze swoja MISJE:)
Codziennie znajduje sobie conajmniej jedna "ofiare":) i mowie jej o mojej chorobie i pytam kiedy sama ostatnio robila mammografie - czy wogole kiedykolwiek robila?? a cytologie??? ....a jesli to facet pytam czy pomogl psychicznie zonie/dziewczynie , czy namawia ja na badania, czy zajmuje  sie wygospodarowaniem kasy na pojscie do lekarza???
Postanowilam, ze bede kims kto wyzdrowieje i bedzie pozytywnym symbolem walki z rakiem piersi...w PL nadal pokutuje stereotyp mastektomi oszczedzajacych...wyciac jak najmniej!
Jesli w PL lekarz mowi o mastektomi obustronnej, to znaczy, ze z pacjentka jest zle...ja przeskakuje ten etap...skacze po 2 a nawet 3 stopnie:)...ja od razu wycinam wszystko co moze zachorowac.
...dlatego wyzdrowieje zupelnie...

czwartek 2

Dlaczego zachorowalam i dlaczego teraz:

-bo teraz jest najlepszy na to czas...mam czas na chorowanie...ma L, mam pomoc, wsparcie, zasilek..tylko powaznie chorowac:)
-bo jest kryzys i nie ma nic innego do roboty:)
-bo guzek jest maly ...i nie zdazyl urosnac
-bo nie mam dzieci (niestety:(, wiec (na szczescie) nie boje sie, ze je zostawie
-bo jestem w Ire a w Ire wszystko idzie duzo sprawniej, szybciej robia mi badnaia, szbycie bedzie operacja, bo w Ire zrobia mi rekonstrukcje
-bo pewnie moja choroba uratuje zycie komus innemu...choruje zamias kogos, komu z pewnosci bardziej potrzebne jest zdrowie!
-bo w tym samym czasie choruje Beata i mam z kim porozmawiac i z kim sie wzajemnie wsperac
-bo czas najwyzszy, zeby schudnac:)
-bo czas najwyzszy by wymyslic jakis dobry sposob na zycie

*jak cos mi sie jeszcze przypomni to dopisze:)

czwarte 1

Biegniemy, w szeregu
Na zatłoczonej ulicy,
dajemy się ponieść fali szaleństwa bez celu
Zostawiamy ślady, które nic nie znaczą
Pozwalamy, by wiatr spustoszył nasze serca.

I tylko wtedy, gdy ktoś z nas zatrzyma się na czerwonym świetle
przystajemy, by znaleźć dźwięki marzeń dawno zapomnianych
Czekając na zielony sygnał z ufnością spoglądamy na drugą stronę krętej ulicy.....

MS

wtorek, 7 lipca 2009

sroda 1

Nerwy mi siadaja totalnie, nie wiem jak ja przetrzymam do wtorku:(

Ciocia Teresa mi pisze, ze dala za mnie na msze u nich na wsi- tanio wyszlo ok 15 pln:), bo zbiorcza, ale bardzo piekna odprawiaja...jutro bedzie!

Naczytalam sie przez ostatnie 3 dni tyle o przerzutach, ze juz czuje kazdy z nich :(

LaM & Co byli w Turcji i w jakies bazylice w Efezie (Matka Boska z tamta pochodzila, wiedzialas o tym ??? ..ja nie:) zostawili w specjalnym miejscu modlitwe za mnie.
Rodzice w sobote jada do Lichenia.
IH wyszla za maz za pewnego pieknego Stefana -Niemca:) ...bylismy zaproszeni na wesele w Poznaniu, ale wlasnie bylam po drugiej biopsji i nie polecielismy....oni na tej mszy sie tez za mnie glosno modlili.
B przyjedzie do nas 15.07, zeby L mial wsparcie i zeby byl drugi samochod...tak w razie Niemca...bo komunikacja z Cloyne ...to sa 3 autobusy na dobe.

..czuje taka wielka fale pozytywnych mysli i uczuc i to bardzo pomaga...ale boje sie tak samo!

Robie sobie sesje zdjeciowa mojego starego:) biustu - Chorwacja mi sie przypomnala:)...nie moge sobie wyobrazic, ze obudze sie za tydzien i go nie bedzie:(

...L jest kochany, cierpliwy i wyrozumialy ...i duzo ze mna o tym wszystkim rozmawia...bez niego bym oszalala.
Nerwy mi siadaja totalnie, nie wiem jak ja przetrzymam do wtorku:(


poniedziałek, 6 lipca 2009

wtorek 1

...troche statystyki by dr Monika Antepowicz z Polskiego Centrum Medycznego Medicus.

Średnio co 40 minut rak diagnozowany jest u kolejnej Polki. Oznacza to 35 zachorowań dziennie. 
Rocznie na raka sutka zapada 13 000 Polek, z czego umiera niemal połowa z nich. 
Tym śmierciom można było zapobiec, gdyby rozpoczęto leczenie dość wcześnie.
 
-----------------------------

O ile w roku 1963 wykryto zaledwie 2 476 przypadków, o tyle w roku 2002 było ich już 12 000, zaś najnowsze dane oscylują między 13 a 14 000 zachorowań rocznie. 
Co jednak najbardziej przeraża w tych danych, to fakt, iż niemal połowa z tych przypadków okazuje się śmiertelna. Nie dlatego, że rak to wyrok. 
Dlatego, że kobiety zgłaszają się do lekarza w stadium, kiedy medycyna niewiele już może pomóc... 

O ile w Stanach Zjednoczonych, aż 80 proc. rozpoznań rokuje pozytywnie, zaś średnia dla Europy Zachodniej to 72,5 proc., o tyle w Polsce uleczalność raka sutka wynosi zaledwie 58,3 proc. W Irlandii wyniki również nie napawają optymizmem: w roku 2003 na raka piersi zachorowało 1 630 kobiet, zaś przewidywany wzrost zachorowań to tysiąc rocznie. Spośród zdiagnozowanych Irlandek, rok w roku umiera niemal jedna-trzecia z nich. 

NIE JESTEM IRLANDKA! 
-------------------------

Statystyki mówią jasno: średnio jedna na dwanaście kobiet zapadnie na raka piersi. 
Jedna, spośród 12 moich koleżanek. Jedna, spośród najbliższych kobiet w mojej rodzinie. Jedna, spośród dziewczyn, które stoją w kolejce do kasy w Boots czy Brown Thomas. Jedna z nas. 

Na szczęście nie każdy wykryty guzek czy zgrubienie w kobiecej piersi oznacza, że bezwzględnie musimy potwierdzić statystykę. Na jeden odkryty nowotwór złośliwy przypada dziesięć zmian łagodnych. Nie do zlekceważenia, ale zapalających w nas czerwoną lampkę, która nigdy nie powinna zgasnąć. 

--------------------

Pierwszą mammografię należy wykonać między 35. a 40. rokiem życia – wtedy ryzyko raka piersi jest wprawdzie niewielkie, ale dzięki temu mamy zdjęcie zdrowego sutka, a kolejne zdjęcie będziemy porównywać do tego pierwszego. Potem od 40-45. roku życia do 65. co 1,5 roku, a nawet najlepiej raz w roku. 

----------------

Pierwsze USG najlepiej wykonywać ok. 30 roku życia, w przypadku przyjmowania pigułki raz w przypadku przyjmowania pigułki raz w roku.
Jeżeli w rodzinie zdarzały się zachorowania na raka sutka, to pierwsze badanie mammograficzne niekiedy zaleca się nawet w wieku "minus 10 lat" od wieku, gdy osoba z rodziny (mama, babcia, siostra matki, ojca itp.) zachorowała na raka sutka.
 
-------------------------

Jednocentymetrowy guz rośnie około czterech lat, w tym czasie można go było wykryć podczas badania USG czy mammografii. 
Ta ostatnia metoda pozwala wychwycić zmiany wielkości 3 milimetrów. I te są niemal stuprocentowo uleczalne. Zmiana, jaką wyczuć można pod palcami, ma około 12 milimetrów. 
Guz wielkości małej mandarynki, czyli około 4 centymetrów, zauważy u siebie kobieta.

 


poniedzialek 2

Psycha mi momentami zaczyna zupelnie siadac:(
Nie ma z kim tutaj pogadac...z Leszkiem moge, ale przeciez nie na okraglo:)

Dzis Beacie powiedzieli, ze ma 75% szansy na przezycie nastepnych 10 lat. Zaczelam sie zastanawiac jakie sa moje szanse, czy mi powiedza i czy moje szanse da  sie tez wyliczyc jakims pieknym algorytmem?

...smiejemy sie czasem...bo po operacji dostaje sie morfine, zeby usmerzyc bol a zeby za duzo nie wymiotowac (czytaj:rzygac:) po chemii daja Ci jakis wyciag z marihuany:)...monar wita !:)

Rozmawiamy z L o ewentualnej adopcji. Na razie ani ja, ani on nie jestesmy na to gotowi. Zawsze marzylam o dzieciach a wychodzi na to, ze nigdy ich nie bede miala. Bede sie musiala z tym pogodzic ...to tez dla mnie trudne. Na razie i tak musze sie zajac tym, zeby przezyc :)

Ta choroba, ktora mam weryfikuje mi znajomych i przyjaciol. Ludzie tak roznie reaguja, czasami tak nieporadnie i z malym wyczuciem:( 
Najbardziej dobijaja mnie nasi wspolni znajomi (L i moi), ktorzy do mnie sie z dnia na dzien przestali odzywac a do niego sla mailem cos na ksztalt kondolencji:)...ze bardzo im smutno i nieutuleni w zalu czy cuuuuuus :)
...tylko zasunac wieko trumny nad Roza :)

...wole jak np zadzwonil L kumpel z bylej pracy, tez inz, ktory postanowil nie marnowac czasu w zimnej Irlandii i nie czekac az kryzys minie i wyjechal do.......... Chile:).....pozwiedzac i doszlifowac hiszpanski:)
Zadzwonil do nas pogadac a na koniec obiecal mi, ze postara sie chwycic jakas ladna latynoske za biust, bo to podobno przynosi szczescie:)........podobno!...kto to wie.....chwycic za biust ladna laske jak twierdzi Radek nigdy nie zaszkodzi :)
...a pomoc moze! :)

Na pewno mnie rozsmieszylo:)


poniedzialek 1

...15.07 w czasie operacji zrobia nastepujace rzeczy:

-wytna wezly chlonne (jesli beda zajete..jesli nie pewnie tez cos prewencyjnie wytna, bo zachorowalam przed 40-stka i mam zla histore rodzinna ...tak czytalam:)
-utna cale piersi 
-wezma plat z brzucha i zalataja nim "dziury" po moich piersiach...a pod te "latki" wloza baloniki, ktore nastepnie beda pompowac przez 3 miesiace....czyli dolewac do nich stopniowo plynu...bede znow dojrzewala:)
Jak by co, to tradzik juz mam:)...po tych wszsytkich kontrastach, ktore ostatnio dostalam przy badaniach mam taka okropna cere...nawet na piersiach mi powychodzilo jakies chrosty...sruuuuu i tak niedlugo je ciachna :)

Nie wiem jeszcze jak to bedzie z naswietlaniem ...bo czytalam :) ze nie moze byc naswietlania jak masz silikon...oni na pewno sami wiedza co robic!...kurka ja bym chciala doktorkowi skalpel podawac :)))
...mam od tego ludzi!...musze sie zajac soba !